poniedziałek, 3 lutego 2014

Prolog...

-Maleńka, przepraszam. Obiecuję, że to się niedługo skończy. - chłopak objął jej twarz dłońmi.
-Nie masz za co przepraszać. To nie twoja wina. - odparła, patrząc mu prosto w oczy.
-Nie powinienem w ogóle do tego dopuścić. Przepraszam... - wyszeptał, składając delikatny pocałunek na jej główce.
Dziewczyna objęła go ramionami i wtuliła się w ciało chłopaka. Przy nim czuła się bezpiecznie, wiedziała, że nic jej nie grozi. Mogła spokojnie oddychać i wyrzucić z głowy przerażające wspomnienia. Wiedziała, że on ją obroni i nie pozwoli kolejny raz skrzywdzić. Ufała mu w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. Kochała go ponad wszystko i wiedziała, że jest dla niego najważniejsza.
Chłopak gładził ją uspokajająco po plecach, chcąc dodać dziewczynie otuchy. Wiedział, przez co przeszła ta drobna istota i całą winę brał na siebie.
Nie było go przy niej, kiedy najbardziej tego potrzebowała. Kochał ją niewyobrażalnie mocno i nie wybaczyłby sobie, gdyby chociaż nie spróbował uwolnić jej z tego piekła. Wiedział, że tylko on może to zrobić, tylko jemu może się udać.
-Obiecuję, że już nigdy cię nie zostawię, siostrzyczko...
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
Hejka Kochani!!!
I oto mamy prolog. Mam nadzieję, że Was zaciekawił. Mogę Wam zdradzić, że w pierwszym rozdziale zacznie się coś dziać...
Pierwszy rozdział dodam niedługo, a tymczasem zachęcam do komentowania i polecania bloga ;-*
Zapraszam również na mojego aska:
ask.fm/Paulaaa962
 Kocham Was i do następnego ;-*